1. pl

wspomóż

arrow left
arrow right
07 stycznia 2026

Powrót do źródła: 
Arvo Pärt i odwaga minimalizmu

Styczeń to w kalendarzu moment szczególny – czas zerowania liczników. Po grudniowym nadmiarze, charakteryzującym się kumulacją wydarzeń, dźwięków i spotkań, następuje okres naturalnej redukcji. Nowy rok przynosi ze sobą nie tylko postanowienia, ale i potrzebę uporządkowania przestrzeni wokół siebie. W tym kontekście Spiegel im Spiegel ("Lustro w lustrze") estońskiego kompozytora Arvo Pärta staje się czymś więcej niż utworem muzycznym. Jest to sonoryczna manifestacja ascezy, która odpowiada na współczesną potrzebę odnalezienia esencji w świecie przepełnionym informacją.

 

RADYKALNA REDUKCJA

W przeciwieństwie do Bacha, który budował wielopoziomowe katedry dźwięku, czy Chopina, który eksplorował gęstą fakturę emocji, Pärt obiera drogę odejmowania. Jego metoda twórcza, nazwana tintinnabuli (od łacińskiego słowa oznaczającego dzwonki), opiera się na matematycznej wręcz prostocie.

 

W Spiegel im Spiegel faktura jest zredukowana do minimum. Słuchacz otrzymuje jedynie dwa głosy: fortepian, grający proste, wznoszące się trójdźwięki, oraz instrument smyczkowy (najczęściej skrzypce lub wiolonczela), który snuje powolną, diatoniczną melodię. Nie ma tu harmonii w rozumieniu romantycznym, nie ma gwałtownych zwrotów akcji ani punktów kulminacyjnych. Jest trwanie. Ta muzyczna nagość może być dla współczesnego odbiorcy wyzwaniem. Wymaga bowiem porzucenia oczekiwania na "rozrywkę" czy nagłą zmianę, a w zamian oferuje konfrontację z czystym trwaniem. To lekcja skupienia na jednym punkcie, adekwatna do styczniowej atmosfery wyciszenia.

 

ARCHITEKTURA NIESKOŃCZONOŚCI

Tytuł utworu – Lustro w lustrze – odnosi się do efektu nieskończonego odbicia, jaki powstaje, gdy dwa zwierciadła ustawimy naprzeciw siebie. Pärt przekłada to zjawisko optyczne na język akustyki.

 

Kluczowa dla zrozumienia tego dzieła jest powtarzalność. Partia fortepianu działa jak metronom lub bicie serca – jest stała, przewidywalna i nieubłagana. Z każdym kolejnym taktem pianista dodaje jedną nutę do wznoszącego się pasażu, a następnie powraca do punktu wyjścia. To budowanie i burzenie, oddalanie się i powrót, przypomina proces oddychania. Humanistyczny wymiar tej struktury dotyka kwestii czasu i cierpliwości. W kulturze nastawionej na natychmiastowy efekt, Pärt przypomina o wartości procesu. Muzyka ta nie zmierza do finału w sensie narracyjnym; ona po prostu jest, sugerując, że sens nie leży u celu drogi, lecz w samym rytmie kroku.

 

OBIEKTYWIZM EMOCJI

Częstym błędem w interpretacji muzyki Pärta jest przypisywanie jej sentymentalnego smutku. W rzeczywistości jest to muzyka głęboko obiektywna. Styl tintinnabuli zakłada pewien dystans twórcy wobec materiału dźwiękowego. Kompozytor nie narzuca odbiorcy konkretnego afektu – nie każe płakać ani się radować. Tworzy jedynie (i aż) przestrzeń.

 

Dzięki temu Spiegel im Spiegel działa jak tytułowe lustro. Czystość i neutralność tej muzyki sprawiają, że słuchacz widzi w niej to, co sam wnosi. Dla jednego będzie to kojący spokój, dla innego – bolesna konfrontacja z własną pustką czy samotnością. W tym sensie utwór Pärta jest narzędziem poznawczym. Pozwala na "chłodną" analizę własnego wnętrza, bez zbędnej egzaltacji. To duchowość ogołocona z ozdobników, szukająca prawdy w prostocie, a nie w skomplikowanej teologii czy artystycznej wirtuozerii.

 

Na progu nowego roku warto poddać się eksperymentowi, jaki proponuje Arvo Pärt. Spiegel im Spiegel to dziesięć minut, które pozwala zresetować naszą percepcję czasu. To zaproszenie do tego, by przestać biec i zacząć uważać. W świecie krzyczącym o uwagę, cichy i prosty głos estońskiego mistrza brzmi paradoksalnie najdonioślej, przypominając, że czasem mniej znaczy nie tylko więcej – znaczy wszystko.

 

Cykl: Słuchając Głębiej: Eseje o Muzyce i Człowieku

by Fundacja Fides et Cultura

 

Arvo Pärt (ur. 1935) – estoński kompozytor muzyki chóralnej i instrumentalnej, jeden z najczęściej wykonywanych żyjących twórców muzyki poważnej. Jego droga artystyczna ewoluowała od neoklasycyzmu i awangardy (dodekafonia) do radykalnego uproszczenia języka muzycznego. W latach 70., po okresie twórczego milczenia i studiów nad muzyką dawną oraz chorałem gregoriańskim, stworzył własną technikę kompozytorską zwaną tintinnabuli. Jego twórczość jest silnie inspirowana duchowością prawosławną i tekstami liturgicznymi, cechując się kontemplacyjnym charakterem i dążeniem do maksymalnej redukcji środków wyrazu.

Znajdź nas!

FUNDACJA FIDES ET CULTURA

ul. Wiejska 2/6

00-489 Warszawa

Polska

NIP: 5273085877

Statut Fundacji

Regulamin

Polityka Prywatności